|

Alantoina – niedoceniany składnik kojący

Retinol ma swoją legendę. Witamina C od lat zajmuje ważne miejsce w pielęgnacji rozświetlającej, kwasy kojarzymy ze złuszczaniem, a peptydy z kosmetykami anti-aging. Alantoina rzadko otrzymuje równie efektowne miejsce na froncie opakowania. Czasami trzeba wręcz zajrzeć do INCI, żeby w ogóle zauważyć jej obecność. I właśnie dlatego jest jednym z tych składników, które łatwo przeoczyć podczas zakupów, mimo że w dobrze zaprojektowanym kosmetyku mogą mieć bardzo praktyczne zadanie.

Co to jest alantoina?

Alantoina jest związkiem organicznym wykorzystywanym od lat w produktach kosmetycznych i dermatologicznych. W naturze można znaleźć ją między innymi w niektórych roślinach, jednak alantoina wykorzystywana w kosmetykach jest zazwyczaj otrzymywana syntetycznie. Na liście składników znajdziesz ją najczęściej pod prostą nazwą Allantoin. Może pojawiać się w kremach do twarzy, balsamach, kosmetykach po goleniu, produktach do rąk, preparatach do pielęgnacji skóry suchej czy formułach przeznaczonych dla skóry wymagającej łagodniejszego traktowania. Jej obecność nie oznacza automatycznie, że kosmetyk jest przeznaczony wyłącznie do cery wrażliwej. Alantoina bardzo dobrze sprawdza się również jako składnik wspierający bardziej aktywne receptury. Producent może połączyć ją na przykład z substancjami nawilżającymi, ceramidami, pantenolem, niacynamidem czy składnikami przeciwstarzeniowymi. To właśnie ten „zespołowy” charakter jest jedną z największych zalet alantoiny. Nie musi być gwiazdą produktu, żeby wykonywać swoją pracę.

Jak działa alantoina na skórę?

W kosmetykach alantoina pełni przede wszystkim funkcję składnika kondycjonującego skórę. W praktyce oznacza to, że wykorzystuje się ją w formulacjach mających poprawiać jej odczuwalną miękkość, gładkość i komfort. Najczęściej mówi się o jej właściwościach kojących i łagodzących. Warto jednak zachować rozsądny język. Jeśli skóra jest podrażniona po zbyt intensywnym peelingu albo przesuszona przez niewłaściwe oczyszczanie, kosmetyk z alantoiną może być elementem prostszej, bardziej komfortowej pielęgnacji. Nie oznacza to, że jedna substancja natychmiast odbuduje całą barierę hydrolipidową. Dobry efekt kosmetyczny zależy od całej formuły. Jeśli krem zawiera alantoinę, ale jednocześnie jest dla Ciebie zbyt perfumowany albo zawiera inne składniki powodujące dyskomfort, sama obecność alantoiny nie „zneutralizuje” wszystkich pozostałych elementów. Dlatego przy wyborze produktu warto patrzeć szerzej. Alantoina jest zaletą formuły, ale nie powinna być jedynym kryterium zakupu.

Dlaczego alantoina jest niedoceniana?

Jednym z powodów jest sposób, w jaki kupujemy kosmetyki. Znacznie łatwiej sprzedać składnik, któremu można przypisać wyraźny cel: retinol na oznaki starzenia, witaminę C na rozświetlenie, kwas salicylowy przy niedoskonałościach. Alantoina brzmi znacznie spokojniej. Nie obiecuje spektakularnego złuszczania, nie kojarzy się z „mocą”, nie musi również występować w wysokim stężeniu, aby znaleźć zastosowanie w formule kosmetycznej. Dlatego często pozostaje składnikiem drugiego planu.
Tymczasem właśnie w nowoczesnej pielęgnacji, w której korzystamy z retinoidów, kwasów, peelingów i wielu skoncentrowanych serum, składniki kojące stają się niezwykle potrzebne. Rutyna nie może składać się wyłącznie z substancji mających intensywnie oddziaływać na skórę. Problemem wielu kobiet nie jest obecnie brak kosmetyku aktywnego. Jest nim nadmiar bodźców. W takiej sytuacji produkt o dobrze przemyślanej formule nawilżająco-kojącej może okazać się bardziej potrzebny niż kolejne serum „10%”. 

Alantoina a skóra wrażliwa

Skóra wrażliwa nie zawsze wygląda tak samo. U jednej kobiety problemem będzie zaczerwienienie, u innej szczypanie po myciu, a u jeszcze innej szybka reakcja na zmiany temperatury lub nowe kosmetyki. Alantoina często pojawia się właśnie w formułach przeznaczonych do pielęgnacji skóry o zwiększonej reaktywności. Jej zaletą jest to, że nie należy do składników kojarzonych z intensywnym złuszczaniem czy pobudzaniem skóry. Dlatego może dobrze wpisywać się w minimalistyczną pielęgnację, kiedy zależy Ci przede wszystkim na komforcie. Oczywiście nawet produkt reklamowany jako „kojący” może nie odpowiadać każdej osobie. Skóra może reagować na substancje zapachowe, konserwanty czy inne elementy formuły. W przypadku bardzo reaktywnej cery warto wprowadzać nowe kosmetyki pojedynczo i obserwować ich tolerancję.

Alantoina i bariera hydrolipidowa – czy ją odbudowuje?

Hasło „odbudowa bariery hydrolipidowej” stało się tak popularne, że jest dziś przypisywane niemal każdemu składnikowi kojącemu. Warto jednak zachować precyzję. Alantoina może być bardzo dobrym elementem kosmetyku stworzonego dla skóry suchej, podrażnionej czy osłabionej intensywną pielęgnacją. Nie jest jednak lipidowym składnikiem bariery w takim znaczeniu jak ceramidy. Dlatego nie należy sprowadzać mechanizmu jej działania do stwierdzenia, że „uzupełnia barierę hydrolipidową”. Znacznie trafniej powiedzieć, że może wspierać komfort skóry w pielęgnacji ukierunkowanej na barierę, szczególnie w połączeniu z odpowiednio dobranymi substancjami nawilżającymi i emolientami. To ważna różnica, bo pozwala właściwie wybierać kosmetyki. Jeśli Twoja skóra jest mocno przesuszona po kuracji aktywnej, warto szukać kremu, który oprócz alantoiny zawiera również składniki odpowiadające za ograniczenie utraty wody i wsparcie warstwy lipidowej.

Alantoina po retinolu i kwasach – czy to dobre połączenie?

Tak. Retinol i kwasy mogą powodować suchość, napięcie czy podrażnienie, dlatego produkt z alantoiną dobrze wpisuje się w pielęgnację nastawioną na ukojenie i regenerację. Możesz sięgnąć po niego po retinolu lub w dni przerwy od preparatów złuszczających, kiedy skóra potrzebuje spokojniejszej rutyny. Ważne jednak, by nie traktować alantoiny jako sposobu na „przykrycie” zbyt intensywnej pielęgnacji. Jeśli skóra mocno piecze, czerwieni się lub wyraźnie łuszczy, warto ograniczyć częstotliwość stosowania retinolu lub kwasów albo zrobić przerwę. Alantoina może wspierać komfort i tolerancję skóry, ale nie jest przepustką do jej przeciążania.

Alantoina po goleniu i depilacji

Po goleniu czy depilacji skóra może być chwilowo bardziej wrażliwa, zaczerwieniona i podatna na uczucie pieczenia. Właśnie dlatego alantoina często pojawia się w kosmetykach stosowanych po usuwaniu owłosienia. Najważniejsze jest jednak to, aby nie traktować podrażnionej skóry jak powierzchni wymagającej kolejnego intensywnego zabiegu. Bezpośrednio po goleniu lepiej zrezygnować z mocnych kwasów, intensywnych peelingów i silnie perfumowanych produktów, jeśli wywołują dyskomfort. Lekka formuła z alantoiną i składnikami nawilżającymi może być znacznie rozsądniejszym wyborem. Podobnie w przypadku skóry nóg, pach czy innych obszarów narażonych na tarcie. Jeżeli jednak po depilacji regularnie pojawiają się silne stany zapalne, rozległa wysypka lub objawy utrzymują się długo, problem wymaga czegoś więcej niż zmiany balsamu. W takiej sytuacji warto skonsultować skórę ze specjalistą.

Stosować rano czy wieczorem?

Jedną z największych zalet alantoiny jest to, że nie wymaga tworzenia specjalnego kalendarza pielęgnacyjnego. W przeciwieństwie do części mocnych składników aktywnych nie musisz zastanawiać się, czy „dzisiaj jest dzień alantoiny”. Jeśli znajduje się w dobrze tolerowanym kremie, serum lub emulsji, produkt możesz stosować zgodnie z przeznaczeniem zarówno rano, jak i wieczorem. O częstotliwości decyduje przede wszystkim cała formuła kosmetyku, a nie sama obecność alantoiny. Rano kosmetyk z alantoiną może znaleźć się pomiędzy oczyszczaniem a ochroną przeciwsłoneczną. Przy skórze suchej dobrym rozwiązaniem będzie krem zawierający również substancje nawilżające i emolienty. Wieczorem taki produkt może natomiast stanowić spokojne zakończenie rutyny, szczególnie jeśli wcześniej zastosowałaś retinol lub inny składnik aktywny. Nie ma również potrzeby nakładania kilku produktów zawierających alantoinę jednocześnie. Tonik, serum, krem i maska z tym samym składnikiem nie muszą działać lepiej niż jeden dobrze dobrany preparat. W pielęgnacji ponownie wygrywa jakość całej formuły, a nie liczba powtórzeń jednego składnika.

Alantoina w pielęgnacji skóry dojrzałej

Alantoina nie jest klasycznym składnikiem anti-aging i właśnie dlatego może być interesującym elementem pielęgnacji dojrzałej skóry. Po 40. i szczególnie po 50. roku życia u wielu kobiet wzrasta suchość i reaktywność skóry, a jednocześnie do rutyny trafiają retinoidy, kwasy, witamina C i inne aktywne składniki. Powstaje wtedy pewien paradoks. Chcemy intensywniej pielęgnować oznaki starzenia, ale skóra może tolerować coraz mniej agresywną rutynę. Rozwiązaniem nie zawsze jest rezygnacja ze wszystkich aktywnych składników, lecz znalezienie równowagi pomiędzy nimi a pielęgnacją wspierającą komfort. Właśnie tutaj kosmetyki zawierające alantoinę mogą znaleźć swoje miejsce. Nie będą „liftingować” skóry ani usuwać głębokich zmarszczek, ale mogą być częścią kremu stosowanego w dni regeneracyjne lub po retinolu. W pielęgnacji dojrzałej skóry takie mniej spektakularne zadanie jest często niezwykle wartościowe.

Alantoina w pielęgnacji ciała – nie tylko twarz

Kiedy mówimy o składnikach kosmetycznych, często automatycznie myślimy o serum do twarzy. Tymczasem alantoina w kosmetykach do ciała ma równie praktyczne zastosowanie. Może znajdować się w balsamach przeznaczonych do skóry suchej, preparatach do dłoni, kremach do stóp czy kosmetykach stosowanych po goleniu. W tych produktach często współpracuje z emolientami i składnikami nawilżającymi. Jeśli po prysznicu skóra nóg jest napięta i szorstka, zamiast kupować kolejne mocno perfumowane masło wyłącznie ze względu na zapach, warto przyjrzeć się również formule. Alantoina może być jednym ze składników, których obecność świadczy o bardziej pielęgnacyjnym charakterze produktu. Szczególnie zimą, przy ogrzewaniu i niskiej wilgotności powietrza, prosta pielęgnacja ciała oparta na regularności potrafi dać więcej niż sporadyczny „ratunkowy” zabieg.

Alantoina w pielęgnacji stóp – dlaczego często występuje z mocznikiem?

Jeśli czytasz składy kremów do stóp, możesz zauważyć połączenie alantoiny z mocznikiem. Ma ono sens, ponieważ skóra stóp często potrzebuje jednocześnie pielęgnacji szorstkości i poprawy komfortu. Mocznik może pełnić różne funkcje zależnie od stężenia i receptury produktu. W niższych stężeniach jest wykorzystywany między innymi jako składnik nawilżający, natomiast wyższe stężenia mogą wykazywać silniejsze działanie keratolityczne. Alantoina może uzupełniać taką formułę jako składnik kondycjonujący. Nie oznacza to jednak, że bardzo wysoka zawartość mocznika będzie odpowiednia dla każdej skóry. Przy pęknięciach, uszkodzeniach czy silnym podrażnieniu niektóre preparaty mogą powodować szczypanie. Ponownie warto dopasować kosmetyk do stanu skóry, zamiast wybierać produkt według zasady „najwyższe stężenie = najlepszy efekt”.

Jak znaleźć alantoinę w składzie INCI?

Tutaj zadanie jest wyjątkowo proste. Na liście INCI szukaj nazwy Allantoin. Nie oceniaj jednak jakości kosmetyku na podstawie tego, czy alantoina znajduje się na drugim, piątym czy dziesiątym miejscu. Kolejność składników ma znaczenie, ale nie pozwala samodzielnie odtworzyć receptury ani określić dokładnego stężenia wszystkich substancji. Alantoina może być skutecznie wykorzystywana w kosmetykach w relatywnie niewielkich ilościach. Nie warto więc odrzucać kremu tylko dlatego, że nie znajduje się ona na samym początku składu. Znacznie więcej mówi o produkcie zestawienie wszystkich składników, jego przeznaczenie oraz to, jak skóra reaguje podczas regularnego stosowania.

Warto zapamiętać

Alantoina nie jest składnikiem, który prawdopodobnie wygra konkurs na najbardziej spektakularny kosmetyczny trend. I właśnie to jest w niej interesujące. Od lat znajduje zastosowanie w preparatach kosmetycznych jako składnik kondycjonujący. Warto szukać jej w kosmetykach przeznaczonych do skóry suchej, wrażliwej, reaktywnej czy wymagającej spokojniejszej pielęgnacji. Może być dobrym uzupełnieniem rutyny z retinolem lub kwasami, pojawiać się w kremach do rąk, balsamach do ciała, kosmetykach po goleniu i produktach do stóp. Nie należy jednak przypisywać jej wszystkiego. Alantoina nie zastępuje ceramidów, nie jest lekiem przeciwtrądzikowym, nie usuwa przyczyny przewlekłego zaczerwienienia i nie sprawia, że zbyt agresywna pielęgnacja nagle staje się bezpieczna.

FAQ 

  1. Co daje alantoina w kosmetykach?
    Alantoina jest wykorzystywana przede wszystkim jako składnik kondycjonujący skórę i często pojawia się w kosmetykach o charakterze kojącym.
  2. Czy alantoina nadaje się do skóry wrażliwej?
    Może być dobrym składnikiem kosmetyków przeznaczonych do takiej skóry. Nie oznacza to jednak, że każdy produkt zawierający alantoinę będzie automatycznie odpowiedni dla osoby z cerą wrażliwą. 
  3. Czy można łączyć alantoinę z retinolem?
    Tak. Alantoina może być elementem kremu lub innego kosmetyku stosowanego w rutynie z retinolem. 
  4. Czy można stosować alantoinę z kwasami?
    Tak. Kosmetyk z alantoiną może być również stosowany w dni regeneracyjne pomiędzy aplikacjami produktów złuszczających. 
  5. Czy alantoina odbudowuje barierę hydrolipidową?
    Nie, może natomiast być częścią kosmetyku przeznaczonego do pielęgnacji osłabionej, suchej skóry i współpracować ze składnikami barierowymi, nawilżającymi oraz emolientami.
  6. Czy alantoina jest dobra na zmarszczki?
    Alantoina nie jest typowym składnikiem przeciwzmarszczkowym takim jak retinoidy. Nie należy oczekiwać, że sama usunie zmarszczki.
  7. Gdzie znaleźć alantoinę w składzie kosmetyku?
    Na liście INCI należy szukać nazwy Allantoin. Nie musi znajdować się na początku składu, aby mieć uzasadnione zastosowanie w formule.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *