<img height="1" width="1" style="display:none" src="https://www.facebook.com/tr?id=1822471244631574&ev=PageView&noscript=1" />

O nas - Misja



Witajcie w specjalnym miejscu !

Cenię sobie piękno, a moją pasją są podróże. Z tego unikatowego połączenia narodziła się firma, która jest dla mnie wyjątkowa.  UNIKALNE KOSMETYKI dostarczą Ci najlepszej jakości produkty z najdalszych zakątków świata.  Liczne wojaże sprawiły, że stałam się wrażliwa na kosmetyki jakie oferuje nam świat.  Pochodzę z magicznego Krakowa i tutaj się zakorzeniłam, jednak w  między czasie mieszkałam w Zakopanem, Warszawie, a nawet w stolicy mody Nowym Jorku. Spełniłam tam kilka swoich marzeń m.in.: uczyłam się w Christy Valmy International School w NYC, gdzie ukończyłam cały program szkoły wizażowej i kosmetycznej. Zrobiłam również międzynarodowy dyplom ITEC, który umożliwia mi pracę w Europie.  Pracując na co dzień jako wizażysta dbam o potrzeby skóry moich klientów. Dzięki wiedzy zdobytej w szkole - mogę idealnie dobrać im produkty do pielęgnacji i potrzeb. 

Bagaż doświadczeń i mnóstwo pozytywnej energii, którą przywiozłam z podróży możesz znaleźć w moim sklepie i w produktach, które Ci oferuję.   Na co dzień jestem mamą,  partnerką, córką,  siostrą,  przyjaciółką - relacje z bliskimi, są dla mnie ważne, dlatego oferuję produkty najwyższej jakości.

TY także jesteś piękna i zasługujesz na wszystko co najlepsze. Dlatego chciałabym zaprosić Cię w magiczną podróż do UNIKALNYCH KOSMETYKÓW. Czuj się tu jak u siebie w domu, a mnie traktuj jak swoją najlepszą przyjaciółkę. Chętnie podpowiem Ci, których produktów powinnaś użyć, by czerpać z nich maksimum przyjemności i satysfakcji.

Serdecznie zapraszam,

Angelika Olsza



JESTEŚMY WYŁĄCZNYM DYSTRYBUTOREM NA POLSKĘ MAREK: LIVING NATURE, NAIF, MIRRINI oraz ALONA SHECHTER - odnośnie sprzedaży hurtowej, zapraszamy do kontaktu telefonicznego +48 509 630 730 bądź email: angelika@unikalnekosmetyki.pl


Pewnego dnia, bo tak powinnam zacząć wprowadzenie do tej historii, spotkałam na swojej drodze kobietę niesłychaną, która patrzy na świat bajkowymi oczami i wierzy, że każdy ma swoją własną bajkę do przeżycia! Unikalne Kosmetyki, też taką posiadają. Zapraszam do zaparzenia sobie pysznej kawy i do lektury:

Autor: dr hab. Małgorzata Abassy Bajkowe Seminaria

Najjaśniejsza

Królowa się starzała. Nie przyciągała już tak jak kiedyś zachwyconych spojrzeń rycerzy. Trubadurzy przestali układać o niej pieśni. Gdy wchodziła do sali przyjęć, nikt nie szeptał: „Najjaśniejsza Pani”.
Zły czar, rzucony dawno temu na kobiety jej rodu, zaczął działać. Cera Królowej zrobiła się szara. Twarz zasnuwała pajęczyna. Oczy gasły. Sylwetka przygarbiła się. Urok słabł: nikt jej nie widział i nikt jej nie słyszał. 
Nie pomagały masaże. Konsultacje zagranicznych medyków nie przynosiły skutku. Z czterech stron świata Królowej sprowadzano różne kosmetyki. Wszystko na nic. Królowa gasła w oczach.
Pewnego dnia, Królowa postanowiła wziąć sprawy we własne ręce. W przebraniu, incognito, opuściła mury swojego zamku i udała się na rekonesans po gabinetach kosmetycznych, spa i salonach urody. Dzień po dniu próbowała wszystkiego! Bez skutku.
Tamtego dnia wracała z kolejnych zabiegów, a rozpacz w niej rosła. Nawet te najkosztowniejsze przynosiły efekt na krótko. Zły czar okazał się silniejszy. 
Na rogu ulicy stała Staruszka. „Daj mi pieniążka, Królowo, a podaruję ci coś unikalnego” - powiedziała. Królowa miała zajętą głowę własnymi zmartwieniami. Machinalnie dała Staruszce monetę, a ta podała jej kolorowe pudełeczko.
Królowa wzięła pudełeczko do ręki: Unikalne kosmetyki – szepnęła – A cóż to takiego? Odwróciła się, ale staruszki już nie było. Tylko jakaś młoda kobieta oddalała się żwawym krokiem. 
Co mi szkodzi spróbować – pomyślała zrezygnowana  nakładając wieczorem krem na twarz. Potem wsunęła się pod kołdrę i zasnęła.
Obudził ją blask, chociaż wokół panowały ciemności. Po chwili zorientowała się, że to jej twarz jaśnieje. Pobiegła do lustra. Po szarej cerze nie było ani śladu. Zmarszczki zniknęły, a oczy patrzyły jasno i mądrze. Niecierpliwie czekała Królowa do świtu. Gdy tylko nadszedł, ubrała się i poszła do sali przyjęć. Krok miała żwawy. Plecy proste. Zasiadła na podwyższeniu.
- Witaj, o Najjaśniejsza – szepnął z najdalszego końca sali ten, do którego serce Królowej wyrywało się od dawna. Twarz Królowej rozbłysła blaskiem a dwór pokłonił się nisko wśród szeptów: „To chyba czary. Królowa nigdy nie wyglądała tak młodo i promieniście”.
Królowa uśmiechnęła się i ukradkiem dotknęła dłonią pudełeczka od Staruszki. Trzymała je w kieszeni sukni. Jak talizman.
O zmroku Królowa ponownie wymknęła się z pałacu. Pobiegła opustoszałymi ulicami miasta i odnalazła Staruszkę. „Proszę, daj mi też coś unikalnego dla mojego Króla” – wyszeptała.
Staruszka z uśmiechem podała jej pudełeczko. Królowa przytuliła skarb do serca, ukłoniła się Staruszce, a potem pobiegła do swojego Króla – zanieść mu blask.

UNIKALNE KOSMETYKI. PRZYWRÓĆ CERZE BLASK. POZWÓL SIĘ ZAUWAŻYĆ.
BĄDŹ NAJJAŚNIEJSZA.
 
PayU