Ośle mleko – antyczny składnik kremów

Ośle mleko – antyczny składnik kremów

18.11.2016 338

Jak powszechnie wiadomo, ośle mleko stosowano w kosmetyce już w czasach starożytnych. Każdy z nas słyszał o królowej Egiptu – pięknej i owianej nutką tajemnicy Kleopatrze, która by zachować młodość i pielęgnować swoją urodę zażywała długich kąpieli w mleku. Poddani musieli ponoć dziennie wydoić dla swojej władczyni aż 700 oślic. Z kolei Poppea, żoną Nerona, potrzebowała do swoich kąpieli tylko 500 oślic. Dlaczego ośle mleko miało i ma po dzień dzisiejszy zbawienny wpływ na naszą skórę? Przyjrzyjmy się tematowi bliżej.

Ośle mleko jest najbardziej zbliżone do mleka kobiet. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, które wspierają absorpcję witamin, a także liczne proteiny oraz mikroelementy, spośród których warto wymienić fosfor, żelazo, cynk, wapń, potas, witaminę A, C i E. Sam kwas mlekowy lekko złuszcza skórę, dzięki czemu w efekcie nabiera ona gładkości i miękkości. Oprócz tego skóra staje się nawilżona, jaśniejsza i nabiera elastyczności. Ośle mleko powinno być jednak pełnotłuste. Wtedy najlepiej neutralizuje schorzenia, takie jak egzema lub łuszczyca oraz chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Jeśli martwisz się, że może Cię uczulić, przestań – ośle mleko jest jednym z najmniej alergizujących składników na świecie.

Kosmetyki zawierające ośle mleko systematycznie stosowane  czynią skórę jedwabiście gładką, zdrową i odżywioną. Ich długotrwałe użycie spowalnia proces starzenia się komórek oraz redukuje zmarszczki. Ośle mleko ujędrni naszą skórę, wygładzi ją i odpowiednio nawilży, a także sprawi, że stanie się delikatna jak nigdy przedtem.